Baśń o śpiącej królewnie/X

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Artur Oppman
Tytuł Baśń o śpiącej królewnie
Pochodzenie Polski zaklęty świat
Data wydania 1926
Wydawnictwo Księgarnia św. Wojciecha
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

X.

Jakaż radość! Cały zamek
Z snu się zrywa stuletniego,
Coraz słychać brzęki klamek,
Coraz nowi goście biegą.

Kucharz smaży konfitury,
W dworskiej stajni rżą koniki,
Obudziły się i kury,
Kogut krzyczy: „Kikiryki!“

Janka ściska król za szyję,
Swoim zięciem go nazywa, —
„Niech nam żyje! niech nam żyje!
Dajcie wina! dajcie piwa!“

Ślub sprawili i wesele,
Pół królestwa w darze mają,

Zjechało się gości wiele,
Jedzą, piją, tańczą, grają.

Co się smucić, płakać, wzdychać,
Gdy szczęśliwa dola padła:
O złej wiedźmie nic nie słychać:
Pewnie dawno już przepadła.

Już się niebo nie zachmurzy,
Blaski słońca wiecznie płoną...

Król żył długo, ale dłużej
Żyli Janek ze swą żoną...
A na uczcie i ja byłem,
Na cześć Janka wino piłem...


PL Artur Oppman - Polski zaklęty świat page0017.jpg



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Artur Oppman.