365 obiadów za 5 złotych/Paszteciki do zupy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Lucyna Ćwierczakiewiczowa
Tytuł 365 obiadów za 5 złotych
Wydawca nakładem autorki
Data wydania 1871
Druk Drukarnia Aleksandra Pajewskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

6. Paszteciki do zupy.

Do ciepłego rosołu, buljonu lub barszczu najwłaściwszem i najbardziéj eleganckiem podaniem są paszteciki. Podajemy na nie nowy zupełnie rodzaj ciasta, które jest bardzo smacznem i łatwem a wypróbowanem przezemnie. Będzie ono dobrym nabytkiem dla gospodyń mianowicie tam gdzie trudno o drożdże, a francuzkie ciasto trudne do zrobienia, to zaś którego tu przepis podaje bardzo podobne do tego ostatniego. Wziąść na miskę kwaterkę śmietany dobréj nie bardzo kwaśnéj, a gęstéj, wsypać w to mąki półkwarty i gdy już należycie łyżką wyrobione wyrzucić na stolnicę, brać kawałki dużego włoskiego orzecha ukulać w okrągłą gałkę, następnie palcami rozciągnąć każdy na okrągły placuszek, z lekka cienkim wałkiem przeciągnąć, nakładać farsz i zawijać na wierzch podłużnie, łącząc ściśle palcami ciasto które tym sposobem na wierzchu uformuje rancik czyli ząbki. Układać na blachę masłem wysmarowaną, posmarować jajkiem rozbitem z wodą i na pół godziny przed podaniem obiadu na stół wstawić do pieca bardzo gorącego, pilnując dobrze aby się nie przepiekły. Po kwandransie lub 20 minutach, gdy nabiorą koloru rumiannéj bułki mają dosyć, wyjąć więc z pieca i zostawić na blasze aż do podania na stół to nieostygną.
Farsz robić następujący: pozostałe mięso z rosołu lub pieczeń posiekać, włożyć w rozpuszczoną młodą słoninę lub gorące masło, biorąc na funt mięsa ćwierć funta, utrzeć cebulę oparzyć i włożyć w farsz, trochę pieprzu, soli, łyżkę rosołu jeżeli mało mięsa można garść bułki tartéj, wystudzić, wbić dwa jajka surowe i nakładać na placuszki, na ten farsz zaś położyć warstwę mószczku cielęcego lub wołowego, obgotowanego z solą, wyżyłowanego i w grubą, kostkę pokrajanego. Bardzo to ładnie wygląda gdy biały mózg nie będzie zmięszany z ciemnym farszem. Doskonałe paszteciki, można je także podawać na serwecie osypane smażoną w maśle zieloną pietruszką zamiast potrawy po zupie.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Lucyna Ćwierczakiewiczowa.