365 obiadów za 5 złotych/Ciasto parzone

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Lucyna Ćwierczakiewiczowa
Tytuł 365 obiadów za 5 złotych
Wydawca nakładem autorki
Data wydania 1871
Druk Drukarnia Aleksandra Pajewskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
6. Ciasto parzone.

Ciasto parzone jest bardzo użyteczne i tak robi się go mniéj więcéj jak do parzonéj leguminy z małą odmianą. Wziąść pół kwarty wody, kwaterkę masła i trochę soli, zagotować w rondlu: gdy się zacznie gotować, sypać pół kwarty mąki potrochu, ciągle mięszając na ogniu, dopóki ciasto od rondla nie odstanie. Wtedy odsunąć od ognia, przestudzić i dopiero wbijać po jednemu 8 całych jaj i łyżkę cukru. Z tego ciasta można rzucać gałeczki na masło lub szmalec i dawać do różnych zup zamiast grzanek, lub ubierać jarzynę. Do jarzyny lepiéj jest robić pół księżyce i obarzanki szprycą na bla chę masłem wysmarowaną, posmarować jajkiem, posypać cukrem i wsadzić w piec. Takie obarzanki bardzo dobrze służą do herbaty także, lub za leguminę.

Z tego ciasta kłaść łyżką pączki na gorący szmalec, wyjmować durszlakową łyżką, posypać cukrem z cynamonem i podać za leguminę, podając do tego sos szodonowy. Można równie nałożyć tém ciastem do połowy rondel masłem wysmarowany, wstawić w piec; urośnie w piecu do pełności, a wyłożywszy na półmisek posypać grubo cukrem i ubrać konfiturami. Można jeszcze na blachę układać ciastka czyli kupki okrągłe, posmarować jajkiem, posypać cukrem, lub po wyjęciu dopiero polać cukrem rozrobionem z wodą na likier; przekroić upieczone ciastka, wyjąć trochę ciasta, a w to miejsce włożyć śmietanki słodkiéj bitéj z cukrem i wanilją.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Lucyna Ćwierczakiewiczowa.