Śpiew strzelców Jemtlandzkich

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Esaias Tegnér
Tytuł Śpiew strzelców Jemtlandzkich
Pochodzenie Ulotne poezye Ezajasza Tegnéra [w:] „Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego“ (t. XXIV, z. II)
Wydawca Towarzystwo Przyjaciół Nauk Poznańskie
Data wyd. 1898
Miejsce wyd. Poznań
Tłumacz Wawrzyniec Benzelstjerna-Engeström
Tytuł orygin. Sång för Jemtlands fältjägare
Źródło skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
Śpiew strzelców Jemtlandzkich.
(Sång för Jemtlands fältjägare).

Roi się — roi, brzegami bór —
Sinem się światłem bronie łyskają;
„Hurra!“ w obłoki grzmi pieśni chór! —
Śmierć się raduje — patrząc się z gór!
Bo jej forpoczty łańcuchem stają, —
Naprzód się suną z błoni na błoń
Szwedzcy rycerze — Jemtlandzka broń!


Jako niedźwiedzie z północy wraz, —
Jak lwy z południa znaczymy drogi, —
A nasze łowy po wszystek czas —
Naszą zwierzyną — wsławiają nas!
Bo to są Szwecyi skrwawione wrogi!
Za szwedzką sprawę — za bratnią krew
Przez góry sunie — Jemtlandzki lew!


Padaj z odwagą! — daremny zwrot!
Wrogu z południa alboli wschodu, —
Za tobą suną łyżwiarze w lot,
A nieomylny ich celny grot!
I już nic ujdzie łowców pochodu —
Nie ujdzie cały — nie ujdzie zdrów,
Kogo napotka — Jemtlandzki łów!

Życie w pokoju domowych gniazd —
Niech śnią bezpiecznie śnieżyste skały,
Na których leży korona z gwiazd —
Która nam świeci do lotnych jazd!
Śnij „Skalne oko“ — „Storsjön“ wspaniały; —
Strzegą u progu ojczystych drzwi
Szwedzcy mężowie — Jemtlandzkiej krwi!

Tam wolny strzelec wolnością tchnie,
A gdy za króla — za kraj wołany,
Niebezpieczeństwa on nie zna, — nie!
Żartuje z śmierci po wszystkie dnie,
Bo gdy polegnie, — śni, opiewany,

Tysiącznem echem ojczystych gór,
Które powtarza Jemtlandzki chór![1]





Przypisy

    Poetyczne te Alfy — Elfy — duchy w rozlicznych postaciach pokazują się ludziom i są duchami opiekuńczymi człowieka.
    2) Svartàlfar, döckàlfar, duchy czarne, duchy brzydkie — duchy skryte (rodzaj strąconego anioła-szatana), zamieszkujące głębie podziemne.
    Wyobraźnia przedstawia je w kolorze czarnym jako przeciwstawienie duchów jasnych, które są samą jasnością i pięknem.
    Te czarno-duchy — Svartàlfy — döckàlfy są złymi geniuszami człowieka, wyrządzają mu krzywdy i psoty a na bezdroża prowadzą — i przez bogów do robót podziemnych są używane.
    Walaskjàlf. Zamek przez Asów, Azów — Bogów zbudowany. — Gród albo miasto Odina, ideał przepychu — nadziemskiej — nadprzyrodzonej bożej wszechmocy. Gród pokryty srebrnym dachem, nad którym sterczy baszta samego Wszechboga „Wildskjàlf“ zwana, z której najwyższego szczytu Odin-as, pan świata, niebu i ziemiom się przypatruje i wszystko widzi — wszystkiem kieruje w przestworzu.
    Brages — bóg poezyi, o którym indziej już wspominałem.
    Zestawiwszy te kilka objaśnień, rozwiążemy już z łatwością allegoryczną fantazyą poety i zrozumiemy myśl Tegnéra, który w tych krótkich wyrazach — tak jak w całej fantazyi, potęgę i wszechmoc duchową natchnienia poety maluje. Stawia on myślą i wyobraźnią bujną poetę o świcie polarnym, w fantazyjnem oświetleniu zorzy północnej, unosząc go, a raczej myśl i fantazyą jego, w nadziemskie niebios — wszech światów i czasów — wyżyny, — pomiędzy bogów gromem i blaskiem natchnienia stawiając a potęgą myśli i ducha na tronie Bogów go wyobraża — na tronie wszechmocnym niebiańskiej w górze Walhalli — którą jako mistyczny przedświt idei Bożej — jako przeczucie naszych pojęć i wiary naszej — akordem ducha i słowa z najświętszą zlewa ideą — przed Panem nad Pany — przed rzeczywistym Wszechbogiem i Stwórcą uginając kolano!
    Wszechmocna ta myśl i fantazya allegoryczna natchnionego poety, stawiając wieszcza na wszechpotężnym tronie Walhalli, tej najwyższej fantazyi prastarych marzeń i przeczuć duchowych, oddaje duchowi wieszcza harfę Bragesa, boga śpiewu, czyli święci go i namaszcza niebiańską harmonią najwyższego natchnienia z góry, —

    najwyższem natchnieniem z nieba, natchnieniem Bożem, — z którego płynie myśl i fantazya rzeczywistego wieszcza w świetlanej natchnień koronie. Oddając wieszczowi tę potęgę myśli i słowa — Tegnér „walki i gromy świata“ — prastare bogi — àzyduchy, àlfy i geniusze — wszystkie sny i widzenia — wszystkich epok i czasów i całą siłę nadprzyrodzoną w nadziemskiej harmonii boga poezyi na jego fantazyjne stawia usługi.
    Poeta wszechpotężnego, niczem w fantazyach natchnień nieograniczonego ducha wieszcza, w obrazie allegorycznym prawdziwie staropółnocnej wyobraźni, coraz wyżej a wyżej na białem skrzydle śnieżnej zamieci w najwyższą dziedzinę nieskończoności — nad Walaskjàlf grody, przed Boga Bogów atomom unosi, — wszystkich epok i wieków — natchnienia i wiarę — pod nogi ścieląc — nad Pany Panu —

    Głosząc święcenie,
    Którem na tronie
    Świeci w koronie
    Nieokreślony!

    W tym duchu allegorycznym i z taką fantazyą ekscentryczną a potężną i głęboką zarazem cała treść poematu Oehlenschlegera jak i Tegnéra, jakby dwie pokrewne nuty niebiańskie wspólnego Serafinów chorału, pojęta i napisana, oczom się naszym przedstawia i tak ją czytać, rozumieć i ocenić należy.

  1. Śpiew strzelców Jemtlandzkich Tegnéra, do którego Crusell dorobił odpowiednią muzykę, jest jednym z najpopularniejszych — równie w armii jak i pomiędzy ludem — chorałów wojennych, — melodyą prawdziwie narodową i powszechnie we wszystkich, warstwach społeczeństwa znaną i lubioną.
    Jemtlandya, jedna z najwięcej na północ posuniętych prowincyi czyli Länów szwedzkich, u granic Norwegii położona; — prowincya nadzwyczajnie górzysta i nieprzebytymi borami ubrana, bez miast i mało zaludniona, odznacza się ludem rosłym i dzielnym, nadzwyczaj odważnym i bitnym. Pułk strzelców Jemtlandzkich znany jest powszechnie z waleczności i nadzwyczaj celnego strzału.
    Łyżwiarze, Skridlöpare (od Skridsko, łyżwa). Pułk strzelców Jemtlandzkich porówno jak górale i cała ludność tych stron północnych używają długich drewnianych łyżew, na których z nadzwyczajną zręcznością i szybkością znaczne przebiegają przestrzenie.
    Storsjo,“ „Wielkie jezioro“ — jedno z większych jeziór szwedzkich na północy. Nad brzegiem tego jeziora leży Ostersund, punkt centralny, miasteczko prowincyonalne. Lud miejscowy nazywa Jemtlandzkie „Wielkie jezioro“ poetycznie „skalnem okiem Jemtlandu“ zapewne dla tego, iż brzegi jego otoczone są skałami, w jakie północna zwłaszcza Szwecya tak bardzo bogata.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Esaias Tegnér i tłumacza: Wawrzyniec Benzelstjerna-Engeström.