Śmierć i Starzec (La Fontaine, 1876)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Śmierć i Starzec
Pochodzenie Bajki
Księga ósma
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga ósma
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga ósma jako ePub Pobierz Cała Księga ósma jako PDF Pobierz Cała Księga ósma jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 471.png


BAJKA  I.
ŚMIERĆ I STARZEC.

Zgon nigdy mędrca znagła nie zaskoczy:
Zawsze on gotów do ostatniej drogi,
I umie patrzeć bez trwogi
Na Śmierć, co zimną dłonią zawiera mu oczy.
Lecz takich mędrców niewielu na świecie:
Starzec, mąż, młodzian, czy dziecię,
Każdy jednaką łudzi się nadzieją,
Że, choć Śmierć wszystkich zabiera koleją,

Jednak, w ostatniej godzinie,
Jego ominie.

Starzec stuletni, widząc że Śmierć wchodzi
Do jego progów, jął gorzko narzekać:
«Cóż tak pilnego? wszak możesz zaczekać!
Rozważ, czyliż to się godzi
Ni ztąd ni zowąd, nagle, niespodzianie
Kogoś nachodzić? Mam spory majątek,
A może z moich wnuczątek
Żadne grosza nie dostanie,
Bo wśród kłopotów, zamętu,
Nie miałem czasu spisać testamentu.
Patrz: żona moja złożona chorobą,
Chce, bym zaczekał i zabrał ją z sobą;
Kupiłem wioskę, stawiam pałac nowy:
Niechże, nim umrę, dokończę budowy.
Trzebaż choć było ostrzedz mię, do biesa!
Że dziś w wieczności muszę iść krainę;
Byłbym się przygotował, skończył interesa...
Zostaw mi choć rok jeszcze, miesiąc, dzień, godzinę!...
— Chciałbyś, widzę, Śmierć rzecze, żyć przez wieczność całą;
Sto lat jesteś człowiekiem i jeszcze ci mało?
Wszakże Czas cię ostrzegał: postradałeś siły,
Lata śniegiem starości włos twój ubieliły,
Wszyscy twoi rówieśni już dawno w mogile;
Czyż to nie były wskazówki
Że i dla ciebie nadejdzie za chwilę

Pora ostatniej wędrówki?
Dalej, Starcze! bez wykrętu:
Musisz iść za mną, i kwita!
Bądź pewien, że w mem państwie nikt cię nie zapyta,
Czyś umarł bez testamentu.»

Nieraz dumam, zdziwiony mnogiemi przykłady:
Gdy Śmierć wiedzie do życia, czemuż tak zatrważa?
Gość powinien wesoło powstać od biesiady
I odejść, wysławiając imię gospodarza.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.