Strona:Józef Białynia Chołodecki - Epizody z dziejów Małopolski w XIX stuleciu (1920).djvu/36

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


towych, ogół przeszedł do szkoły teorytycznych wykładów, połączonych z praktycznemi ćwiczeniami i służbą wartowniczą bądź to na głównym odwachu, bądź na innych posterunkach. Nie bez wrażenia zaciągnęliśmy wartę w domu karnym „Brygidek“, mieszczącym w sobie tysiąc kilkaset pospolitych zbrodniarzy, wśród nich, w oddzielnym kurytarzu, pobrzękujących kajdanami t. z. „festunkowych“ kryminalistów. Chcąc poznać wnętrze, ustrój zakładu karnego, krążyliśmy patrolami częściej i liczniej, aniżeli to było przepisanem, surowym, zresztą, regulaminem. Nazajutrz w obiadowej porze wyłonił się wśród więźniów bunt z powodu złego wiktu. Zażegnałiśmy go, atoli tylko chwilowo. Po zdaniu przez nas warty powstały na nowo rozruchy i znalazły epilog w zastrzeleniu jednego, a zranieniu drugiego z zrewoltowanych osobników.
 Z inteligencji, jaka pokutowała wówczas za grzechy w Zakładzie Brygidek utkwiły mi w pamięci postacie jakiegoś barona rosyjskiego, fałszerza weksli czy banknotów, dalej pocztmistrza-defraudanta, niemniej niezwykle sprytnego oszusta, kontrolora loteryjnego T... K... którzy w pozozumieniu[1] z dwoma innymi sprawcami wygrywał podstępnie wysokie na loterji terna i kwinterna. Seniorem niejako kryminalistów był adwokat Such..., który większą część życia swego przepędził w Brygidkach za fałszowanie stempli, następnie za współudział w zamordowaniu księdza. W celi więziennej tłumaczył umiejętnie z niemieckiego prawnicze podręczniki dla firmy antykwarza Bodeka, a gdy Bodek, jako wydawca, wzbraniał się następnie uiścić umówione honorarium, doniósł o istnieniu w jego domu tajnej drukarni. Nałożona fiskalna grzywna zrujnowała Bodeka.
 Po złożeniu półrocznego egzaminu zostaliśmy awansowani w miarę klasyfikacji, jedni na kaprali, drudzy na gefrejtrów i rozpoczęli ćwiczenia w strzelaniu do tarcz ostremi nabo-

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – porozumieniu.