Noc natchnienia
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Poglądam w niebo - a niebo ciche,
-
-
-
-
-
- Patrzę na ziemię - a ziemia śpi,
- Patrzę na ziemię - a ziemia śpi,
-
-
-
-
Ona, co we dnie miota się w pychę,
-
-
-
-
-
- Ona, co we dnie broczy się w krwi.
- Ona, co we dnie broczy się w krwi.
-
-
-
-
A teraz księżyc siebrną pogodą
-
-
-
-
-
- Obrylantował rosisty wrzos
- Obrylantował rosisty wrzos
-
-
-
-
I stoją senne wierzby nad wodą,
-
-
-
-
-
- A wiatr leciuchny muska im włos.
- A wiatr leciuchny muska im włos.
-
-
-
-
Wonieje ziemia i płoną zorze...
-
-
-
-
-
- Mój Boże, mój Boże!...
- Mój Boże, mój Boże!...
-
-
-
-
Wzlatuję w górę, między obłoki,
-
-
-
-
-
- Z jaźni błękitu pozieram w dół,
- Z jaźni błękitu pozieram w dół,
-
-
-
-
Widzicie! oto kraj nasz szeroki
-
-
-
-
-
- Jak zastawiony dla gości stół,
- Jak zastawiony dla gości stół,
-
-
-
-
Różnowzorowym kryty kobiercem,
-
-
-
-
-
- Na nim chleb biały i sól, i miód;
- Na nim chleb biały i sól, i miód;
-
-
-
-
Jak siwy gazda z otwartym sercem,
-
-
-
-
-
- Łańcuch gór śnieżnych wystąpił w przód,
- Łańcuch gór śnieżnych wystąpił w przód,
-
-
-
-
Pucharem stoi jedno, drugie morze...
-
-
-
-
-
- Mój Boże, mój Boże!...
- Mój Boże, mój Boże!...
-
-
-
-
A na tej ziemi lud się położył,
-
-
-
-
-
- Lew , co przed światem straż trzymał wciąż,;
- Lew , co przed światem straż trzymał wciąż,;
-
-
-
-
Gdy wstrząsnął grzywą, gdy brew nasrożył,
-
-
-
-
-
- Kłębem się zwijał pogaństwa wąż.
- Kłębem się zwijał pogaństwa wąż.
-
-
-
-
A żywot jego jako stal twardy
-
-
-
-
-
- I w słońcu wiary błyskał jak stal,
- I w słońcu wiary błyskał jak stal,
-
-
-
-
Przed Bogiem korny, sąsiadom hardy,
-
-
-
-
-
- Rozrastał w sławie - toż szumem fal
- Rozrastał w sławie - toż szumem fal
-
-
-
-
Klaskało jemu jedno, drugie morze...
-
-
-
-
-
- Mój Boże, mój Boże!...
- Mój Boże, mój Boże!...
-
-
-
-
A oto patrzcie - tę ziemię błogą
-
-
-
-
-
- Zbójca-grabieżnik naszedł, nie gość,
- Zbójca-grabieżnik naszedł, nie gość,
-
-
-
-
Nasze świątnice niszczył pożogą,
-
-
-
-
-
- Naszej przeszłości wyrządzał złość.
- Naszej przeszłości wyrządzał złość.
-
-
-
-
A oto patrzcie - gdy krusząc pęta
-
-
-
-
-
- Z ciężkiej niemocy powstawał lew,
- Z ciężkiej niemocy powstawał lew,
-
-
-
-
To chytry tygrys podmówił lwięta ,
-
-
-
-
-
- By wytoczyły ojcowską krew .
- By wytoczyły ojcowską krew .
-
-
-
-
I krew płynęła w jedno, w drugie morze..
-
-
-
-
-
- Mój Boże, mój Boże!...
- Mój Boże, mój Boże!...
-
-
-
-
I krew spłynęła, i znów ni śladu
-
-
-
-
-
- Po strasznej męce, po strasznej łzie,
- Po strasznej męce, po strasznej łzie,
-
-
-
-
A noc tak cicha - liść winogradu
-
-
-
-
-
- Po moim oknie wiotko się pnie
- Po moim oknie wiotko się pnie
-
-
-
-
I białe brzozy tam stoją w rzędzie,
-
-
-
-
-
- Drzemiące głowy ku ziemi gną,
- Drzemiące głowy ku ziemi gną,
-
-
-
-
A tam przy brzegu marzą łabędzie
-
-
-
-
-
- O gwiazdach spadłych na wody dna
- O gwiazdach spadłych na wody dna
-
-
-
-
Wonieje ziemia i płoną zorze!...
-
-
-
-
-
- Mój Boże, mój Boże!...
-
-
-
-