Niebo przyćmione

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


W słońcu Niebo przyćmione • ze zbioru Sad rozstajny • Bolesław Leśmian W południe
W słońcu Niebo przyćmione
ze zbioru Sad rozstajny
Bolesław Leśmian
W południe

Niebo przyćmione, niebo wieczorne
Samochcąc płynie przez moje oczy...
Piersi bezsenne i bezoporne
Pieszczota zmierzchu nuży i tłoczy.

O, teraz snuć się cieniem po gaju,
Ducha wśród sosen w szkarłat rozjarzyć,
U twojej wrótni, na twym rozstaju
Samemu sobie - snem się wydarzyć!

Na skroń kalinom, ujrzanym w dali,
Paść złotym kurzem w purpur pożodze, -
I nie odróżnić ust twych korali
Od owych kalin na owej drodze!

I nie odróżnić twoich warkoczy
Od brzóz, weśnionych w głębie jeziorne...
Samochcąc płynie przez moje oczy
Niebo przyćmione, niebo wieczorne...


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.