Nadaremność

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


W południe Nadaremność • ze zbioru Sad rozstajny • Bolesław Leśmian O zmierzchu
W południe Nadaremność
ze zbioru Sad rozstajny
Bolesław Leśmian
O zmierzchu

W znoju słońca mozolnie razem z ciszą dzwoni
Rozgrzanych płotów chróst.
Pocałunek sam siebie składa mi na skroni,
Sam - bez pomocy ust...

Z rozwalonej stodoły brzmi niebu przez szpary
Jaskółek płacz i śmiech, -
Do pokoju, spłowiałe wzdymając kotary,
Wrywa się wiosny dech!

Boże, coś pod mem oknem na czarną godzinę
Wonny rozkwiecił bez,
Przebacz, że wbrew twej wiedzy i przed czasem ginę
Z woli mych własnych łez!.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.