Marsz żołnierzy Langiewicza

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Marsz żołnierzy Langiewicza
Marsz żołnierzy Langiewicza

Jak to na wojence ładnie,
Kiedy ułan z konia spadnie.

Koledzy go nie ratują,
Jeszcze końmi go tratują.

Kapitan z pułku wymaże,
Porucznik grzebać rozkaże.

А za jego młode lata
Grają w trąby tra ta ta ta.

A za jego trudy, prace,
Grały mu kule, kartacze;

А za jego trudy, lata,
Dała ognia cała rota.

A już my go pochowali,
Trzy razy mu ognia dali;

«Requiescat» zaśpiewali
I pikiety rozstawiali.

Popamiętają Moskale,
Jak dostali w skórę w Skale!

Wyginęła ich połowa,
Reszta uszła do Staszowa.

Z Staszowa ich wypędziemy,
Aż о Kijów się oprzemy.

A z kijowskiej okolicy
Pójdziem prosto dо stolicy.

Niech pamiętają łajdaki,
Jak dzielnie biją Polaki.

А dla naszej większei chwały,
Wiwat sztab i korpus cały.

А dla naszej większei troski,
Wiwat pułkownik Czachowski.

А dla jego większej sławy
Jego adjutant dziurawy.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).
 
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Dla edytorów
Drukuj lub eksportuj
Narzędzia