Lucyanowi Rydlowi

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Zima... Lucyanowi Rydlowi • Wiersze, piosnki z naszej wioski • Sonety wiejskie • Antoni Kucharczyk P. Jadwidze Rydlowej
Zima... Lucyanowi Rydlowi
Wiersze, piosnki z naszej wioski
Sonety wiejskie
Antoni Kucharczyk
P. Jadwidze Rydlowej

Schylony, pracujący, z wzrokiem w ziemi, grzebię,
By zdobyć kawał chleba ku ciała potrzebie.
Gdy się sprostam, by wytchnąć i otrzeć znój z czoła,
Rozglądam się po bożym świecie dookoła,
Na zielone zbóż łany, kwietne łąk kobierce,
Dusza ma się obudzą, żywiej bije serce.
Czasem widząc rozpustę, przewrotność ludzkości,
Serce me się oburza na te ludzkie złości.

Czasem, aby zobaczyć w lazurach skowronka...
Lub daleko południe... poglądam do słonka...
Czasem podczas wytchnienia rad książkę przeczytam,
I niejeden cień w duszy mej prostej rozświtam...
A wszystko to, co wtedy myślę, widzę, czuję,
Niesfornymi rymami na papier spisuję.

A ponieważ dla Ciebie, Panie, wdzięczność czuję,
Tobie te rymy moje proste ofiaruję,
Tobie, który miłością prostotę uczciłeś...
Choć niebo całe od niej... duchem wyższy byłeś,
Chociaż duch Twój w niebiańskich sferach się unosi,
Mój po skoszonych łąkach... słabe skrzydła rosi.

Tobie, Panie, te rymy dedykuję śmiele,
Boś Ty mnie, chłopka, uczcił, nazwał przyjacielem,
Tyś mię uczcił, ugościł, chłopka z wiejskiej chaty,
Jak się goszczą, przyjmują, co w Chrystusie Braty.


PD-old
Tekst lub tłumaczenie polskie tego autora (tłumacza) jest własnością publiczną (public domain),
ponieważ prawa autorskie do tekstów wygasły (expired copyright).