Lepiej najdrożej kupić, niż wyprosić

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Lepiej najdrożej kupić, niż wyprosić • Wacław Potocki
Lepiej najdrożej kupić, niż wyprosić
Wacław Potocki

Ciężkie słowo rzec: Proszę, umysłom wspaniałem,

Ale jeszcze daleko cięższe słyszeć: Dałem.

Wolę najdrożej kupić, wolę jeść jałowo,

Niż i mówić i słyszeć tak okropne słowo.

Aleć próżno: nie ma gwałt prawa, nie ma czoła,

Największy wstyd koniecznej potrzebie nie zdoła,

Zwłaszcza gdzie gra o żywot. Choćbym mógł nazbierać

Przykładów, niż oń prosić, że wolą umierać.

Wielu i dziś w obligu żyć nie życzy sobie

Cudzej łaski, a tamci i leżeć z nim w grobie.

Tak to rzecz u poganów żywot była tania;

Dziś i prosi, i płaci, i doktorom kłania,

Zabierając obligi dożywotne, ręczy

Dziećmi, przysięga, że mu tę łaskę zawdzięczy,

Bez pożytku ciskając wszystko troje w błoto.

Kędy indziej doktora sądzonoby o to.

Kiedyby ich w cieśniejsze trzewiki obuli,

Koło zdrowia ludzkiego chodziliby czuli.

Abo widząc, że miejsca już nie mają leki,

Nie pisałby recepty drogiej do apteki.

Prócz korzenia do kuchnie, na lekarstwo wina

I w tych nie przedawano. Dziś czym ociec syna,

Abo syn ojca miał grześć, wprzód, niż mary ścielą,

Doktor to z aptekarzem między się rozdzielą.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.