Jakaś pasterska, ciągła, smętna nuta...

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Jakaś pasterska, ciągła, smętna nuta... • Juliusz Słowacki
Jakaś pasterska, ciągła, smętna nuta...
Juliusz Słowacki

Jakaś pasterska, ciągła, smętna nuta,
        Ten gmach ceglany – i gościom otwarty
Tak napełniała, – że się w każdej ścianie
        Coś odzywało – jak żeńców śpiewanie

Płakanie niby muzyk niewidzialnych
        Nad Litwą, które dotąd jeszcze słyszę,
Litwini w zbrojach przychodzili stalnych,
        Tatarskie Chiny – niemieckie komysze.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.