I ciągle widzę ich twarze
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Kochany Panie
I ciągle widzę ich twarze,
ustawnie w oczy ich patrzę —
ich nie ma — myślę i marzę,
widzę ich w duszy teatrze.
Teatr mój widzę ogromny,
wielkie powietrzne przestrzenie,
ludzie je pełnią i cienie,
ja jestem grze ich przytomny.
Jak sztuka jest sztuką moją,
melodię słyszę choralną,
jak rosną w burzę nawalną,
w gromy i wichry się zbroją.
W gromach i wichrze szaleją
i gasną w gromach i wichrze —
w mroku mdlejące i cichsze —
już ledwo, ledwo widnieją — z
nów wstają — wracają ogromne
olbrzymie, żyjące — przytomne.
Grają — tragedię mąk duszy
w tragicznym teatru skłonie,
żar święty w trójnogach plonie,
i flet zawodzi pastuszy.
Ja słucham, słucham i patrzę -
poznaję — znane mi twarze,
ich nie ma — myślę i marzę,
widzę ich w duszy teatrze!
6 sierpnia 1904.