Encyklopedia staropolska/Hetman, Hetmaństwo

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Zygmunt Gloger
Tytuł Encyklopedia staropolska (tom II)
Link do strony indeksu
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii

Hetman, Hetmaństwo. Na wzór łac. ca­pitaneus (od caput — głowa) powstał wy­raz niemiecki hauptmann, z którego Czesi zrobili hejtman, Rusini ataman, Słoweńcy hegtman, Polacy hetman, a Litwini (z pols.) atmonas, etmonas. Polską nazwą wodza narodową i prastarą jest „wojewoda,” ten co woje, czyli wojowników wodzi. Każdy z książąt piastowskich jako wódz swego rycerstwa był pierwszym wojewodą, potem miał do pomocy, zastępstwa i okazałości dworu, oddzielnego w każdej dzielnicy wojewodę. A gdy i królowie miewali wielu wojewodów, nazwa ta nie wystarczała dla głównego wojewody, zastępującego króla, więc nazwano go hetmanem, który w dalszym rozwoju organizacyi państwowej stał się za Jagiellonów potężnym dygnitarzem dożywotnim. Kiedy wyraz ten wszedł u nas do języka, nie wiadomo, bo kronika­rze, pisząc po łacinie, używali: dux lub princeps militum, exercituum. Jeszcze w po­czątkach XV w. hetman nie oznaczał do­stojnika, który z mocy samego urzędu był naczelnikiem siły zbrojnej całego państwa, ale wodza, który dowodził taką ilością woj­ska, jaką mu król do zastąpienia siebie po­wierzył. Tak w bitwie pod Grunwaldem roku 1410 Jagiełło mianował Zyndrama z Maszkowic, miecznika krakowskiego, hetmanem całej siły polskiej, t. j. pospoli­tego ruszenia i najemników. Siłą litewską dowodził Witold. Gdy okazała się potrze­ba stałego utrzymywania sił wojennych, Jagiełło mianuje Dobiesława Puchałę, kasztelana przemyskiego, hetmanem na­dwornym. Mógł to być jednak urząd jeszcze czasowy, bo król stanowi hetmanów po kil­ku naraz: na Podole posyła jednocześnie dwóch hetmanów, na Litwę jednego, to znowu kiedyindziej wybiera aż 11-tu het­manów. Tak samo syn Jagiełły, Władysław Warneńczyk, ściągając Polaków do Węgier, nad pojedyńczymi oddziałami osobnych hetmanów stanowił. Oczywiście taki hetman odpowiadał tylko stanowisku dzisiejszego jenerała lub pułkownika, do­wodzącego oddzielnym pułkiem. Dopiero za Kazimierza Jagiellończyka 12-letnia wojna z Krzyżakami wpłynęła na rozwój hetmaństwa, jako instytucyi polskiej. Król, nie mogąc liczyć w dłuższych woj­nach na pospolite ruszenie, które zbierało się czasowo, musiał utrzymywać stale na żołdzie swoim „służebnych dworskich lu­dzi,” których liczbę zmniejszał w czasie pokoju, powiększał podczas wojny. Właśnie hetmaństwo rozwija się dla tych służeb­nych ludzi. Wszystko, co tylko służyło na dworze, podlegało marszałkowi wielkiemu koronnemu. Więc nieraz marszałek musiał rzucać dwór, a biedz na obronę granic, ku odparciu nieprzyjaciela. To też np. Jana Rytwieńskiego nazywają kronikarze: „het­man i marszałek koronny.” Że jednak spełnianie dwuch tych obowiązków bywało niemożliwem dla jednego, więc marszał­kowie zdawali swoją hetmańską władzę na hetmanów. Taki jest początek hetmań­stwa nadwornego, z którego wyrosło po­tem hetmaństwo wielkie i polne. Kromer tak pisze o dostojeństwie hetmańskiem: „Hetman wielki jest zastępcą króla na wojnie: prowadzi wojsko, wyznacza miejsce obozów, urządza szyki, daje hasło do boju lub odwrotu, czuwa nad żywnością wojska, ustanawia ceny na targowiskach obozowych, przestrzega sprawiedliwości miary i wagi, i winowajców karze. Het­man zaś polny jest jakby dodanym od króla namiestnikiem hetmana wielkiego; do niego w szczególności należą: czaty, szpiegi i żywność.” Hetmana nadworne­go zwano po łacinie campiductor, a nazwę tę spotykamy raz pierwszy w r. 1462. Taki campiductor pobierał pensję roczną z żup solnych, a wypłacał mu ją podskarbi. Obok tych hetmanów stałych są i chwilowi, w miarę potrzeby. Hetmani stali służą dla całej Korony i wybierani są zwykle z najmożniejszych rodzin. Przestali być na­dwornymi, są hetmanami już nie króla, ale Korony i marszałkowi podlegać nie mogą. Wojskiem nadwornem króla po dawnemu dowodzi hetman, od marszałka zależny, ale to mały dostojnik przy hetma­nie koronnym. Ruś potrzebowała ciągłej zasłony od Tatarów, więc troskliwy o nią Zygmunt I ustanawia roku 1511 hetmana z nazwą Capitaneus stipendiariorum Russiae. Prusy potrzebują zasłony od Krzy­żaków, zatem szlachta obiera tam sobie także campiductora Prussiae. Zygmunt I r. 1512 ustanawia hetmaństwo dla Litwy, potem dwuch oddzielnych hetmanów, tak w Koronie jak Litwie. Potrzeba było pil­nować granic, stojąc w polu, zwłaszcza przeciw Tatarom, a więc na to ustanowie­ni: hetman polny koronny i hetman polny litewski. Powinności hetmańskie były już za wielkie, Polska za ogromna, król więc r. 1539 postanowił ten nowy urząd hetma­na polnego jako zastępcy koronnego. Het­man koronny zaczyna się teraz tytułować supremus, maximus dux, po polsku ustala się nazwa „wielki hetman.” W r. 1539 het­manem koronnym był sławny zwycięzca z pod Obertyna Jan Tarnowski, polnym mianował król Mikołaja Sieniawskiego, kasztelana bełskiego. Tak więc pierwszym wielkim koronnym był Tarnowski, a pierw­szym polnym koronnym Sieniawski, obok nich był hetman trzeci w Koronie, na­dworny. W Litwie powstaje też obok wiel­kiego hetman polny litewski. Tak więc w hierarchii Rzplitej było pięciu hetma­nów: 1) wielki koronny, 2) polny koronny, 3) nadworny, 4) wielki litewski i 5) polny litewski. Mimo to wszystko, hetmaństwo, nie mając jeszcze wyrobionego stanowiska w politycznym ustroju Polski, było zależ­nem od łaski i woli króla, i istniało prawie wyłącznie dla obrony Rusi od łupiestwa Tatarów i Wołochów. Dawniej za Jagiełły i Warneńczyka Ruś była spokojna. Witold Tatarów aż w Krymie nękał. Za Kazimierza Jagiellończyka już Ruś zaczyna cier­pieć boleśnie. Hetmani więc polscy prze­noszą się na Ruś. Sławny Tarnowski osiada na Rusi, by dniem i nocą granic jej pilnować, budować zamki, osłaniać miasta wałami. Z Rusi chodzi on na Wołochy osadzać tam hospodarów. To samo czyni następca Tarnowskiego, Sieniawski, który tak był do Rusi przykuty, że kiedy po­trzeba było posłać kogo na wojnę do In­flant, król zatrzymywał go na miejscu, a do Inflant słał innych, czasowo obranych hetmanów. Najpierwszy spisywał u nas prawa wojenne hetman Jan Tarnowski. Są to ustawy prawa ziemskiego i t. d. z przy­datkiem: „O obronie koronnej i o sprawie i powinności urzędników wojennych.” Tar­nowski w dziele swem domaga się, żeby hetman polny był generałem artyleryi. W „Obronie” podana rzecz o powinności hetmańskiej, czysto strategiczna: o służbie rotmistrzowskiej, rycerskiej, ciągnieniu wojska, obronie zamków i t. d. Po Tar­nowskim pisał J. Zamojski projekt p. t. „Rada sprawy wojennej.” Hetman rządził wojskiem, stosując się do „artykułów het­mańskich” (ob.), które były przeważnie zbiorem przepisów o karności. Takie „ar­tykuły” hetmanowie najprzód sami pisali i ogłaszali, pod każdym więc hetmanem karność i porządek mogły być inne. Do­piero sejm r. 1609 prawo swoje osobne w tym względzie raz na zawsze ogłosił. Hetman mianował oficerów, tylko „poruczniki i rotmistrze osiadłe i rycerskiej sztuki świadome” z królem wybierał. Po­nieważ Polska prowadziła wojny odporne, więc nie potrzebował pozwolenia królewskiego, ni rozkazu do wojny, ale szedł z po­winności na bój, lub w zastępstwie polne­go wysyłał. Swawolę i bunty żołnierskie karał więzieniem, gardłem lub „na poczciwości,” według owych artykułów wojen­nych, a wyroki jego były tak ważne, jak sejmowe, i starostowie musieli wykonywać je, jak sejmowe. Osobom cywilnym, mającym sprawę z żołnierzami, wolno było od wyroku hetmańskiego apelować do try­bunału (Vol. leg. t. II f. 1662 i 1664). Het­man rozstawiał wojska po starostwach i dobrach duchowieństwa. Wolne były tylko od kwaterunku wsie szlacheckie i dobra stołowe królewskie. Obok uprzywilejowanych praw hetmańskich, postano­wiła Rzplita przepisy, ograniczające su­rowo władzę hetmanów. Na żadne pry­watne potrzeby, sejmiki i zjazdy nie mo­gli oni rot żołnierskich używać pod karą bannicyi. Nie mogli ściągać wojska na zjazdy publiczne i elekcje, pod odpowiedzialnością przed generalnym kapturem na skargę jednego szlachcica. Atoli naj­więcej władzę hetmanów ograniczył sejm „niemy” r. 1717. Hetmana mianował król, ale były wypadki, że i szlachta wybierała hetmana. Uważano go za ministra i dla­tego członek rodziny hetmańskiej nie mógł zostać innym ministrem. Hetman jednak sam przez się nie był senatorem Rzplitej, lecz zwykle zasiadał w senacie dlatego, że miał już pierwej inny urząd z tem krze­słem lub dostawał jakie krzesło wojewódz­kie osobne. Dopiero w prawodawstwie z r. 1773 — 5 hetmaństwo zostało samo z siebie senatorstwem. Przedtem, ile ra­zy zdarzył się hetman bez krzesła, liczył się do szlachty, t. j. izby poselskiej, nie do senatu. Od czasów Stefana Batorego urząd hetmana wielkiego stał się dożywotnim i wszyscy hetmani wielcy koronni doko­nali żywota na hetmaństwie, prócz Sobie­skiego, który został królem. Wojsko przy­sięgało posłuszeństwo samemu tylko het­manowi. Aby ograniczyć potęgę i wpływ magnatów, którzy byli hetmanami, szlachta uchwaliła r. 1669 prawo, zakazujące, żeby hetman nie był ani marszałkiem, ani kan­clerzem, bo dawniej Zamojski i Żółkiewski byli razem kanclerzami i hetmanami. Het­manowie otrzymywali płacę z żup bocheń­skich, miewali liczne starostwa, pobierali hyberny, kwarty, donatywy wojskowe i t. d., że jednak były to dochody niepewne, więc w r. 1717 oznaczono pensję stałą hetmana wielkiego na 120.000 złp., polnego na 80.000, zarówno dla koronnych jak litewskich, i oddzielnie dla hetmana wiel. kor. drugie 120,000 złp. rocznie na wydatki jego urzędu, na pisarza polnego, oficyalistów, nagrody, wsparcia i t. d. Su­my te wybierano w Koronie z hybern, w Litwie z czopowego, szelężnego i główszczyzny żydowskiej. Juljan Bartoszewicz w swoich spisach urzędników Rzplitej wy­szukał piętnastu Campiductores (od roku 1410 do 1454), t. j. hetmanów czasowych, na wojny wysyłanych; 27-iu hetmanów stałych i wielkich koronnych (od Piotra Dunina r. 1462, do Piotra Ożarowskiego, targowiczanina, straconego r. 1794), 28-iu hetmanów polnych koronnych (od r. 1539 do 1794), 10-iu hetmanów nadwornych ko­ronnych (od r. 1474 do ostatniego z na­dwornych Mikołaja Zebrzydowskiego za Zygmunta III), 28-iu hetmanów wielkich litewskich (od Jana Chodkiewicza r. 1476 do Szymona Kossakowskiego, straconego w r. 1794). Wreszcie 30-tu hetmanów pol­nych litewskich (od Jerzego Radziwiłła, który z polnego został wielkim r. 1533, do Józefa Zabiełły, który także stracony zo­stał r. 1794). Hetmani wielcy wychodzili najczęściej z wojewodów ruskich, a het­mani polni z kasztelanów kamienieckich. Jeżeli zabrakło hetmanów koronnych, (a Ruś potrzebowała ich ciągle) szlachta ruska obierała wtedy sobie hetmana swe­go, ruskiego. Takim był Jazłowiecki, ta­kim Hieronim Sieniawski. Czasem nie­które buławy wakowały po lat kilka i kil­kanaście. Za Zygmunta III znika stanow­czo hetmaństwo nadworne, bo milicja dworska wcielona została do wojska. Het­maństwo staje się dostojnem minister­stwem, na drugiem miejscu po marszał­kowstwie, a przed kanclerstwem. Hetman polny pragnie wyłamać się z pod zwierzch­nictwa hetmana wielkiego. Gdy podczas buntu Chmielnickiego obaj hetmani koronni, Potocki i Kalinowski, dostali się kozactwu do niewoli, wówczas Rzplita, ze względu na ich urząd dożywotni, ustanowiła zastępców, czyli wznowiła hetmanów czasowych, którym po raz pierwszy dano tytuł „regimentarzów,” żeby nie ubliżyć hetmanom, w niewoli zostającym. Za Jana Kazimierza i Michała Korybuta, buława hetmańska wyrosła na wielką przedstawicielkę rządu Rzplitej i stała się ciężką tym królom, doszedłszy szczytu swej potęgi. W czasie wojny szwedzkiej stanowiła o losach Rzplitej. Po wojnie, nabywszy ogromnej wziętości u szlachty, powstawała z Jerzym Lubomirskim przeciw dworowi, w obronie „złotej wolności”. Dawniej hetman koronny był tylko namiestnikiem króla, teraz stał się już samodzielnym, bo wojsko zupełnie od jego woli zależało, zwiększał je, rozpuszczał, reformował, żywił i podatki na wojsko pobierał, ani królowi, ani sejmowi nie zdając z tego liczby. Ta potęga hetmanów uwidoczniła się szczególniej na elekcyi po zgonie Sobieskiego. Fryderyk August Sas miał za sobą ledwie szóstą część szlachty na polu elekcyjnem, ale obrany został królem, bo go popierało trzech hetmanów: Jabłonowski, Słuszka i Feliks Potocki. Wyrobiło się przez wiek XVII i upowszechniło w narodzie zdanie, że między królem a szlachtą, między tronem a narodem, buława jest władzą pośrednią, równoważnikiem i łącznikiem, że między królem, jako pierwiastkiem monarchicznym, a szlachtą rozmiłowaną w swobodzie, szalę równowagi trzyma hetman, jako wódz szlachty, hamując króla w nadużywaniu władzy a szlachtę w samowoli. Gdy naród przekonał się, że August II spiskuje przeciwko Rzplitej, pokładał nadzieję w hetmanach, jako mających rzeczywistą siłę, że oni jedni tylko mogą zasłonić go przed samowolą Sasów. Z walki tej między królem a hetmanami wypłynęły owe ograniczenia praw hetmańskich, na sejmie „niemym” w r. 1717 i mianowanie Niemca (Fleminga) niezawisłym (trzecim) hetmanem nad zaciągiem cudzoziemskim, co się jednak niedługo utrzymało. Żeby i króla ograniczyć w rozdawnictwie buław, sejm „niemy” postanowił, że nie w każdej chwili, jak wprzódy, ale tylko na sejmach może król nominować hetmanów. Stanisław Rzewuski, hetman wiel. kor. (po śmierci Sieniawskiego r. l726), mąż prawy i wielkiego hartu ducha, „Kato polski, zakuty w hełm” — jak mówi Bartoszewicz — staje się podniosłym przedstawicielem tej myśli: że hetmaństwo jest szalą między królem a wolnością, że ograniczenie lub zniesienie buławy byłoby grobem dla Rzplitej. Dziwny los zdarzył, że r. 1728 umarło trzech hetmanów: Rzewuski, Chomętowski i Denhoff, a został tylko Pociej. Gdy August II chciał koniecznie dać buławę Poniatowskiemu (ojcu króla), a Potoccy obstawali przy w-dzie kijowsk. i nie przyszło do porozumienia, Potoccy sejmy zrywali z obawy, żeby król Poniatowskiego nie mianował. Wówczas August Mocny zręcznie sobie poradził, bo mianował Poniatowskiego i Wiśniowieckiego regimentarzami, do czego miał prawo w każdym czasie. Wiadomo zaś, że regimentarz, jako zastępca hetmana, miał całkowitą jego władzę nad wojskiem. Hetmani czasów saskich: Józef Potocki, Jan Klemens Branicki, Michał Radziwiłł (Rybeńko), Wacław Rzewuski i Michał Massalski, wszystkiem, czem mogli: majątkiem, wymową i życiem, bronili stanowiska hetmana, który, jako wódz szlachty i siły zbrojnej narodu, był najwięcej narodową postacią w Polsce. Bezkrólewie po Auguście III i sejmy za Stanisława Augusta przynoszą upadek dawnego znaczenia hetmaństwa. Wybujało ono w potęgę, ale gdy nie spełniło nadziei, którą w niem naród pokładał, musiało runąć. Wszyscy ostatni hetmanowie są to już małe postacie, zwyrodniali synowie ojczyzny; jeden z nich tylko był zacny obywatel — Michał Ogiński, zięć Czartoryskich, twórca słynnego kanału, autor, malarz, muzyk. (Słynne polonezy Ogińskiego były podobno niektóre napisane przez Michała hetmana ale przeważnie przez jego synowca, Michała Kleofasa, podskarbiego). Hetman na znak swej godności nosił w ręku buławę, t. j. krótką laskę z wielką gałką. Tradycja utrzymuje, iż był zwyczaj, że dla uczczenia hetmana wielkiego, podczas uczty stawiano przed nim pieczeń źrebięcą na znak, że dygnitarz ten, dla którego w dzikich polach Ukrainy źrebię bywało przysmakiem, nawet w czasie uczty czuwa nad niebezpieczeństwem Rzplitej.

Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Dla edytorów
Drukuj lub eksportuj
Narzędzia