Do siostry
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Choć się spełniły losów mych godziny,
- A gwiazda moja gaśnie na błękicie:
- Nie chciałaś we mnie widzieć żadnej winy,
- Choć innym łatwe zbrodni mych wykrycie.
- Choć dusza twoja znała me cierpienie,
- Tyś się dzieliła zemną w tej żałobie,
- Tak, że miłości mej wszystko marzenie
- Jedynie w tobie znalazłem ja — w tobie!
- Gdy się natura wokół nas uśmiecha,
- Wzrusza mnie łąka — las — i fala sina.
- Wiem, że jej uśmiech fałszem nie oddycha,
- Bo twój mi uśmiech ona przypomina.
- A kiedy wichry walczą, z oceanem,
- Jak ci, com ufał im, z moją osobą:
- Jeśli coś wzburzą w mem sercu złamanem,
- To przeto, że mnie chcą rozłączyć z tobą.
- Choć skała mojej nadziei rozbita,
- Choć jej odłamy potonęły w falach,
- Choć dusza moja cierpieniem okwita,
- Ja w niewolniczych nie upadnę żalach.
- Niech tysiąc bólów ściga mię — nie legnę!
- Zgniotą — nie złamią! Pierwej spocznę w grobie —
- Niechaj mię dręczą — ja kolan nie zegnę!
- Nie o nich myślę! Ja myślę o tobie!
- Choć twór człowieczy — tyś mi nie kłamała;
- Chociaż kobieta — tyś mię nie zdradziła;
- Choć spotwarzona — tyś się nie zachwiała,
- Choć ukochana — tyś mię nie smuciła.
- Choć ci wierzyłem — mnie się nie wyparłaś.
- Gdyś mię żegnała — nie, by ujść od brata,
- A gdyś czuwała, — czci mi nie wydarłaś,
- A gdyś milczała — nie na potwarz świata.
- Lecz ja nie gardzę — nie potępiam świata,
- Jak i tej walki wszystkich na jednego:
- Jam go nie cenił, on mi był jak krata,
- Żal mi, że wcześniej nie uciekłem z niego.
- Jeżeli błąd ten kosztował mię drogo,
- Więcej, niż mogłem przewidzieć w potrzebie,
- Pomimo całą świata chęć złowrogą,
- Nigdy on nie mógł pozbawić mię ciebie.
- Z przeszłości mojej, sny bolesnej złemi,
- Wielką naukę zyskam dla przyszłości:
- Że to, com kochał najwięcej na ziemi,
- Godnem też było największych miłości.
- Źródło wytrysło w puszczy. Zieleń drzewa
- Zakwitła nad niem. O wieczornej dobie
- Ptak na gałęziach w samotności śpiewa
- I opowiada duszy mej — o tobie.