Do Ludwiki Bobrówny

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych


Do Ludwiki Bobrówny • Juliusz Słowacki
Do Ludwiki Bobrówny
Juliusz Słowacki

 Gdy na ojczyznę spojrzą oczy Lolki,
 Karmione złotem i tęczową czczością,
 Niechajże patrzą tak, jak oczy Polki,
 Spokojnie — ale z ogniem i z miłością.

 Jeśli je patrzeć na hańbę przymuszą
 I na lud, który tam w łańcuchach pędzą:
 Niechaj te oczy łzami się zaprószą,
 Lecz niech się nigdy nie zamkną przed nędzą.

 Kiedy z tych oczu łez opadnie rosa,
 A ludzie dobrzy będą w nie patrzali:
 Pokaż im w oczach otwartych niebiosa
 Aż do błękitu dusz — i jeszcze dalej...

 Gdy przyjdą wieszcze porwać naród z trumny
 I rzucić w ogień tych, co skry się boją:
 Z oczu rzuć takie dwie światła kolumny,
 Jak ognie, które na wulkanach stoją.

 Wtenczas ja, widząc te łzy i wulkany,
 Powiem i w rymy to włożę królewskie:
 Że choć widziałem w oczach cztery zmiany,
 Prawdziwie Lolka ma oczy niebieskie.

Paryż, d. 14 marca 1844.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.