Dies irae, dies illa

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Dzień gniewu • Tomasz z Celano
Dzień gniewu
Tomasz z Celano
Przekład: Antoni Czajkowski.

Dzień gniewu, dzień płomienisty
Rozwiąże świat w proch wieczysty,
Wedle słów króla psalmisty.

Jakiż strach na duszach siędzie,
Kiedy w archaniołów rzędzie
Pan na sąd straszny przybędzie.

Trąba się grzmotem nasroży,
Umarłym groby otworzy,
I zwoła świat przed tron Boży.

Gdy wskrzeszonych przemknie chmura,
Zastraszy się śmierć ponura,
I osłupieje natura.

Otworzą się księgi strony,
W któréj każdy czyn znaczony,
Z któréj świat będzie sądzony.

Gdy zasiędziesz na sąd Panie!
Co ukryte, na jaw stanie,
Wszystko pomszczone zostanie.

Cóż ja nędzny w on czas rzekę,
Pod czyjąż pójdę opiekę,
Bym nie padł w płomieni rzekę.

Królu! zlitowaniem Twojém
Ty darzysz prawych pokojem,
Obmyjże mnie łaski zdrojem.

Pomnij Jezu! Jezu drogi!
Żem przyczyną Twojéj drogi,
Byś mnie nie zgubił w dzień trwogi.

Szukając mnie Tyś strudzony,
Jam Twym krzyżem okupiony,
Niech ta praca wyda plony.

Sędzio mściwy! Jezu luby!
Odpuszczeniem zbaw od zguby,
Wprzód nim przyjdzie dzień rachuby.

Wznoszę modlitwy strzeliste, —
Grzechem lica moje krwiste,
Proszącego wybaw Chryste!

Tyś Maryi niebo otworzył,
Łotr przez Ciebie duszą ożył,
Jam w Tobie ufność położył.

Nie godne jest me wołanie,
Lecz Ty przez Twe zlitowanie
Nie daj mi upaść w otchłanie!

Policzże mnie w owiec gronie,
I od kozłów miéj w obronie,
Stawiając po prawéj stronie.

Gdy dasz skamniałych zbrodniarzy
Na ogień co wiecznie parzy,
Powołaj mnie do Twéj twarzy.

Z prochem, i w pokutnym worze,
Błagam cichy i w pokorze,
Pomnij o mym końcu Boże!

Płaczliwy dzień on, gdy stanie
Grzesznik na straszne wołanie —
Ach! przebacz mu w onczas Panie!

Słodki mój Jezu serdeczny,
Daj im odpoczynek wieczny.

  AMEN.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie tłumacza.