Coraz gorzej na świecie

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych

Coraz to gorzej, choć świat postępuje,
Z każdym dniem naprzód, wynalazkiem, wiedzą
Gdy jeden zbytnio w wszystko obfituje,
Tysiące w nędzy całe życie siedzą.

Jeden tysiączne sumy w noc przegrywa,
Tysiące w jeden dzień przebankietuje,
Drugi w ciężkiej pracy dogorywa
I całe życie niedostatek czuje.

Tam znów na skosach spiętrzonego złota
Niecna się Bogu urąga rozpusta,
Obca tam litość i obca tam cnota,
Bluźnią Ci, Boże ich czyny i usta.

Oni Twe Boskie podeptali prawa,
W twarz nam rzucają śmiechy i pogardę.
Bije do ciebie skarga nasza łzawa,
Patrz, jak nas gnębią, skrusz ich serca twarde.

Coraz to więcej na ziemi ucisku,
Bogacze w złotym cielcu rozkoszują,
Pragnąc wygody honorów i zysku,
A nędzy braci nie widzą, nie czują.

Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.