Balon
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Gdzie bystrym tylko Orzeł polotem
- Pierzchliwe pogania ptaki.
- A gniewny Jowisz ognistym grotem
- Powietrzne przeszywa szlaki,
- Niezwykłych ludzi zuchwała para,
- Zwalczywszy natury prawa,
- Wznawia tor klęską sławny Ikara
- I na podniebieniu już stawa.
- Nabrzmiały kruszców zgorzałym duchem,
- Krąg lekkiej przodkuje łodzi,
- Los dla niej rudlem*, nici łańcuchem,
- Z wiatrami za pasy chodzi.
- Już im te złotą wyniosłe pychą
- Mocarskich siedlisk ogromy
- W gruzów nikczemnych potrząskę lichą
- Wzrok przeistoczył poziomy.
- Król, wódz, senator, kmieć pracowity,
- Czy rządzi, czy ryje ziemię,
- W błahych się zlepkach czołga ukryty,
- Jak drobne robaczków plemię.
- W strumyk dziecinnym palcem na stole
- Z kilku kropel zakreślony,
- Ledwo się sączy na tym padole
- Nurt szumnej Wisły, zmieniony.
- Gminie, ku rzadkiej zbiegły zabawce,
- Jakież ci cuda mózg kryśli?
- Ty sobie roisz czary, latawce:
- Filozof inaczej myśli.
- Choć się natura troistym grodzi
- Ze stali murów opasem,
- Rozum człowieczy wszędy przechodzi,
- Niezłomny pracą i czasem.
- Tymi on wsparty, bory wędrowne
- Burzliwym morzom poruczył,
- Wydarł z otchłani kruszce kosztowne
- I skakać głazy nauczył.
- Zbywają dzikiej mocy żywioły
- Pod jego dzielnym rozkazem,
- Leniwe woda opuszcza doły,
- A góry ścielą się płazem.
- Tego się styru w pogodnej porze
- Gdy ujął mężny Sarmata,
- Choć go opuścił i wiatr i zorze,
- Już wolniej sobie polata.
- Wszystko zwyciężysz, łódko szlachetna,
- Na ciosy przeciwne twarda;
- Statek twój sława uwieczni świetna
- Chlubniej niż podróż Blancharda.