A cóż to ja widzę Jezuniu
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
A cóz to ja widzę Jezuniu mały!
Wszakze Ty to lezysz wielce zgłodniały;
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
Ty, który niebem i światem władniesz,
Pokarmu teraz od stworzenia pragniesz.
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
Obrałeś najnizszy stan niewygody,
Samochnąc rzuciwszy niebieskie gody.
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
Jeść Ci co Matunia nie ma zgotować,
Bo wszystko dla Ciebie trzeba kupować.
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
Lecz ani szeląga Dziecino moja,
Nie ma Rodzicielka przy duszy Twoja.
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
A więcze ja Ciebie juz sam posilę
W tę tak nieszczęśliwą dla świata chwilę.
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
Podam Ci ja chleba z słodkim cukierkiem,
I drobnej kaszeczki zgotuję z mleczkiem.
- O wielkiez to zbytki Dziecino Twoje,
- Że ledwo pojmują to zmysły moje.
Urwę Ci z cnót świętych pięknych jagódek,
Abyś mej poświęcił duszy ogródek
- Dam Ci dam mój Jezu, me śliczne Dziecię
- Zgłodniałe, spragnione na tym tu świecie.
Albo tez mych oczu piękne powieczki,
Ugotuję Ci winnej poleweczki.
- Dam Ci dam mój Jezu, me śliczne Dziecię
- Zgłodniałe, spragnione na tym tu świecie.
Wina choć z łez gorzkich sobie utoczę,
Migdałów skruszonego serca przyłączę
- Dam Ci dam mój Jezu, me śliczne Dziecię
- Zgłodniałe, spragnione na tym tu świecie.
W afekcie gorącym będę gotować,
A słodką miłością będę cukrować,
- Dam Ci dam mój Jezu, me śliczne Dziecię
- Zgłodniałe, spragnione na tym tu świecie.
I tak Cię Jezu mój, Panie Niezmierny,
Nakarmię, napoję sługa Twój wierny.
- Dam Ci dam mój Jezu, me śliczne Dziecię
- Zgłodniałe, spragnione na tym tu świecie.