Wołaj mnie wołając siebie na dziecinny sposób po wieki wieków

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Krystyna Miłobędzka
Tytuł Wołaj mnie wołając siebie na dziecinny sposób po wieki wieków
Pochodzenie Dom, pokarmy
Wydawca Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania 1975
Druk Wrocławska Drukarnia Kartograficzna
Miejsce wyd. Wrocław
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
WOŁAJ MNIE WOŁAJĄC SIEBIE NA DZIECINNY SPOSÓB PO WIEKI WIEKÓW, MOJE NA TWOJE

Co zmajstrowałaś? Farba złazi, przecież widzisz, są odpryski. To po matce, to po ojcu, to po lesie. Wszystko rodzina i jeszcze w każdym ktoś śpi.

To ja twoja córka jej matka jego wnuczka to zimno to czarne to świeci to mnie grzeje, głosi do. Co ja z tym głosem — do czego jeszcze, czego nic? Głośne stworzenie.

Tyle mchu poutykać i dla kogo? Wyjdzie na las. Nachodzimy trawą podwórza, puch wierzbowy nad nami. Hop hop, w piasku w wodzie.





Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.