Wizyta (Antoniewicz, 1828)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Karol Antoniewicz
Tytuł Wizyta
Pochodzenie Sonety, zeszyt pierwszy
Data wydania 1828
Druk Józef Schnayder
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zeszyt
Pobierz jako: Pobierz Cały zeszyt jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zeszyt jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zeszyt jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
WIZYTA.

Że wzbudzę współczucie — samém siebie łudził;
Wchodzę do  ......ón leży i chrapie,
O Nieba! zmą Xiążką, zasnął na kanapie — —
Ja drzwiami trzasnął, i on się przebudził! —

Nieszczęsny Poeto! — iakześ mnie wynudźił!
Czym Cię iuż skączył? — sam siebie zapytał — —
Gniew mnie ogarnął: a czemuś mnie czytał?
Krzyknąłem — czemuś do końca się trudził?

Chcę krytykę napisać! — — co słyszę? niestety!
Ostatnia dla mnię wybiła godzina! —
Czymem Cię obraził? coż iest moia wina?

Nudzisz! niewartes imienia Poety — —
Więc na co masz się nadaremnie trudzić?
Lecz ieśli chcesz koniecznie — racz się wprzód obudzić!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Karol Antoniewicz.