W czas zmartwychwstania
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | W czas zmartwychwstania |
| Pochodzenie | Napój cienisty cykl Spojrzystość |
| Wydawca | J. Mortkowicz |
| Data wyd. | 1936 |
| Druk | Drukarnia Naukowa Towarzystwa Wydawniczego |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
W CZAS ZMARTWYCHWSTANIA
W czas zmartwychwstania Boża moc
Trafi na opór nagłych zdarzeń.
Nie wszystko stanie się w tę noc
Według niebieskich wyobrażeń.
Są takie gardła, których zew
Umilkł w mogile — bezpowrotnie.
Jest taka krew — przelana krew,
Której nie przelał nikt — dwukrotnie.
Jest takie próchno, co już dość
Zaznało zgrozy w swem konaniu!
Jest taka dumna w ziemi kość,
Co się sprzeciwi — zmartwychwstaniu!
I cóż, że surma w niebie gra,
By nowym bytem — świat odurzyć?
Nie każdy śmiech się zbudzić da!
Nie każda łza się da powtórzyć!