W Zakopanem 1

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Felicjan Faleński
Tytuł W Zakopanem 1
Pochodzenie Odgłosy z gór
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1871
Druk Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
IV.
W Zakopanem.


1.

Widziałem raz granitowy
Szczyt w otchłań runąć gotowy,
Gdzie ledwie koza się dzika
Drżąc z przerażenia przemyka —
Słońce za drżącą osiną
W dali gdzieś kona...
Tyś tam siedziała, twym śmiechem
Przekomarzając się z echem...
Czyś ty góralka dziewczyno?
Czy Dziwożona?

Indziéj widziałem, jak znowu
Runął cedr w poprzek parowu,
A kędy potok się kłębi,
Wśród gromów trzasku, z téj głębi
Buchała w chmury mgłą siną
Toń rozwichrzona.
Kłoda pod stopą ci drżała,
A tyś nią szła sobie śmiała...
Czyś ty góralka dziewczyno?
Czy Dziwożona?

To znów raz wbiegłaś na łące
Między dziewczęta tańczące.
Niby obłoczki tęczowe
Wstążki ci wieją nad głowę,
A włosy światłem opłyną
Białe ramiona.
I pod twą stopą w twéj chwili
Trawka się nawet nie schyli...
Czyś ty góralka dziewczyno?
Czy Dziwożona?



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Felicjan Faleński.