Tren z czasów niewoli babilońskiej (tłum. Kochanowski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor nieznany
Tytuł Tren z czasów niewoli babilońskiej
Pochodzenie Obraz literatury powszechnej
Redaktor Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kochanowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

X. Tren z czasów niewoli babilońskiej. (Psalm 137).

Siedząc po nizkich brzegach babilońskiej wody,
A na piękne syońskie wspominając grody,
Co nam inszego czynić jedno płakać smutnie,
Powieszawszy po wierzbach niepotrzebne lutnie?
Lecz poganin niebaczny w tej naszej żałobie,
Przedsię piosnkę Syóńską każe śpiewać sobie.
Przebóg! jako to ma być, aby pieśni pańskich,
Głos kiedy miał być słyszan w krainach pogańskich.
Jeślibym cię zapomniał, o kraino święta!
Niech moja swej nauki ręka zapamięta,
Niechaj mi język uschnie, kiedy cię przepomnię,
Kiedy cię na początku wesela nie wspomnię.
Pomni, wszechmocny Panie! co nam wyrządzali
Edomczycy, jako w nasz ciężki dzień wołali:
Zgubcie ten zły naród, ogniem miasto spalcie,
A ich mury do gruntu samego rozwalcie.
Ale i ty Babilon, strzeż dobrze swej głowy,
Bo już wisi nad tobą upadek gotowy.
Szczęśliwy, który-ć za nas odmierzy twe winy,
A o skalę roztrąci twe nieszczęsne syny!

(J. Kochanowski).


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: nieznany i tłumacza: Jan Kochanowski.