To panicz delikatny...

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł To panicz delikatny...
Podtytuł w streszczeniach i przykładach
Redaktor Konfucjusz
Piotr Chmielowski,
Edward Grabowski
Data wydania 1895
Wydawnictwo Teodor Paprocki i S-ka
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Piotr Chmielowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

2.  To panicz delikatny,
Jakby wyrzeźbiony i wystrugany,
Jakby wyrąbany i wygładzony,
Zdrowy, wspaniały,
Błyszczący, pokaźny,
To panicz delikatny,
Którego zapomnieć niepodobna...
Odkądeś na wschód poszedł,
Niema już pomady ni mydła.
A dla kogoż się upiększać!



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Konfucjusz i tłumacza: Piotr Chmielowski.