Strona:Zielinski Historia Polski-rozdzial8.djvu/033

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


sąsiada. Zapowiadała to zresztą polityka Becka, uprawiana przezeń od kilku lat.
Już na jesieni 1933 r. rząd polski rozpoczął przygotowania do wielkiej kampanii politycznej przeciwko Czechosłowacji, której pretekstem stało się upośledzenie Polaków w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. W styczniu 1934 r. zorganizowano liczne manifestacje w piętnastolecie interwencji czeskiej na tym terytorium, a konsulat polski w Morawskiej Ostrawie wciągnął do akcji także polskie organizacje działające w Czechosłowacji. Od tego czasu z rozmaitym nasileniem trwała kampania dyplomatyczna i propagandowa przeciw Czechosłowacji, biorąca za punkt wyjścia ochronę interesów mniejszości polskiej, faktycznie wykorzystywanej przez Becka jako narzędzie do przeforsowania w ostatecznym rachunku, w dogodnym momencie, zmian granicznych między obu krajami. Zarówno Piłsudski, jak i Beck nie wierzyli bowiem w trwałość państwa czechosłowackiego i zamierzali podczas jego oczekiwanego rozpadu zająć terytoria, do których Polska od dawna zgłaszała pretensje. Kulminacyjny moment nastąpił właśnie w chwili, gdy ekspansja III Rzeszy stworzyła w 1938 r. dogodną po temu okazję.
Po uzgodnieniu postępowania z rządem niemieckim również Polska wystąpiła z żądaniami w sprawie tzw. Zaolzia (tj. części Śląska Cieszyńskiego, zajętej w 1919 r. przez wojska czeskie). Był to wysoko rozwinięty obszar przemysłowy o powierzchni 1871 km², który zamieszkiwało 216 225 mieszkańców, w tym — według spisu z 1930 r. — 76 230 Polaków. Stanowisko Polski (w mniejszym stopniu półfaszystowskich Węgier regenta Horthy’ego, które również wysunęły postulaty terytorialne pod adresem Czechosłowacji) poważnie ułatwiało grę Hitlera, zdejmując z niego odium jako jedynego burzyciela porządku europejskiego, a zarazem uprawdopodobniając tezę o rzekomych prześladowaniach mniejszości narodowych w Czechosłowacji, o „nienaturalności” czechosłowackiej konstrukcji państwowej itd. Nieprzypadkowo w rozmowach z Chamberlainem Hitler mógł się powoływać i powoływał się na żądania wobec Czechosłowacji nie tylko niemieckie, lecz także polskie i węgierskie.
Rozmowy te odbywały się w drugiej połowie września i doprowadziły do głośnego układu monachijskiego, uzgodnionego i podpisanego przez Hitlera, Mussoliniego, premiera Wielkiej Brytanii Nevillea Chamberlaina i premiera Francji Eduarda Daladiera. Sprowadzały się one w istocie rzeczy do całkowitej kapitulacji Anglii i Francji wobec żądań Hitlera — w imieniu nieobecnej Czechosłowacji. Układ monachijski, podpisany 29 września 1938 r., stał się wkrótce poniekąd hasłem wywoławczym dla całej określonej linii politycznej, reprezentowanej wówczas przez mocarstwa zachodnie, „polityki monachijskiej”, czyli polityki kapitulacji przed przemocą i bezprawiem hitlerowskim, połączonej ze zdradą własnych sojuszników i przyjętych wobec nich zobowiązań traktatowych. Następstwa tej polityki trafnie scharakteryzował ówczesny minister spraw zagranicznych Czechosłowacji K. Krofta w momencie, gdy mu wręczono decyzje monachijskie: „my nie jesteśmy ostatni. Po nas ten sam los dosięgnie również innych”.
Wojska niemieckie już następnego dnia przystąpiły do zajmowania przyznanej im części Czechosłowacji.
O jeden dzień później — 2 października 1938 r. — na Zaolzie wkroczyły wojska polskie pod dowództwem gen. Bortnowskiego, wykonując rozkaz mar-