Strona:Zielinski Historia Polski-rozdzial8.djvu/007

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Polityczna i wojskowa ekspansja
faszyzmu w Europie i świecie

W obliczu tych przemian i zarysowujących się niebezpieczeństw rząd francuski wystąpił latem 1934 r. z inicjatywą tzw. paktu wschodniego (zwanego też często „Locarnem wschodnim”), którego celem byłoby zapewnienie bezpieczeństwa i zagwarantowanie istniejących granic w Europie środkowo-wschodniej. Inicjatorem i głównym rzecznikiem tej koncepcji był minister spraw zagranicznych Francji — L. Barthou. Projekt ten spotkał się z dużym poparciem ze strony zainteresowanych państw, szczególnie Związku Radzieckiego i Czechosłowacji. Mijałby się jednak z celem, gdyby nie wzięły w nim udziału Polska i Niemcy, ponieważ właśnie te ostatnie najbardziej zagrażały istniejącemu stanowi rzeczy i bezpieczeństwu europejskiemu. Rząd hitlerowski nie miał oczywiście żadnego interesu w dojściu do skutku tego rodzaju układu. Storpedowanie projektu „Locarna wschodniego” znakomicie ułatwiła polityka polska, która również przeciwstawiła się mu niedwuznacznie.
Jesienią tegoż roku min. Beck wypowiedział w Lidze Narodów tzw. mały traktat wersalski (w sprawie ochrony mniejszości). Jak wiadomo, był to traktat o charakterze dyskryminacyjnym, narzucony przez wielkie mocarstwa w 1919 r. tylko państwom słabszym, w tym i Polsce. Rząd polski niejednokrotnie przeciwstawiał się temu właśnie charakterowi wspomnianego traktatu, domagając się m. in. „generalizacji ochrony mniejszości”, tj. rozszerzenia jego mocy obowiązującej także na inne państwa. Fakt, że obecnie, po piętnastu latach zdecydował się na oficjalne i definitywne odrzucenie zobowiązań traktatowych, wiązał się ściśle z jego polityką wobec Związku Radzieckiego. Chodziło o to, że właśnie w tym czasie (wrzesień 1934) rząd radziecki w obliczu ofensywy faszyzmu na arenie międzynarodowej wyraził gotowość przystąpienia do Ligi Narodów i wejścia w skład jej kierowniczego organu — Rady Ligi Narodów. W kołach rządowych Polski odnoszono się do tego z wyraźną niechęcią. W połączeniu z równoczesnymi zabiegami min. Barthou w sprawie paktu wschodniego z udziałem Związku Radzieckiego oznaczało to bowiem „przesunięcie ciężaru odpowiedzialności we Wschodniej Europie na Rosję Sowiecką”. Polska dokumentacja tych zagadnień, zawarta w Diariuszu Jana Szembeka, stwierdza dalej, że „do tych sugestii Marszałek Piłsudski odniósł się negatywnie” i był nimi „bardzo rozgoryczony”. Nie mniejsze obawy w siedzibie MSZ przy Wierzbowej budziła okoliczność, że Związek Radziecki jako członek Rady Ligi Narodów będzie uprawniony do zajmowania stanowiska na forum Ligi w kwestiach polskiej polityki mniejszościowej, zwłaszcza na kresach wschodnich. W rezultacie rząd polski wprawdzie głosował za przyjęciem Związku Radzieckiego do Ligi, ale poprzedził to wspomnianą wyżej odmową dalszego respektowania traktatu mniejszościowego. Niezależnie jednak od tego wszystkiego, wypowiedzenie go w określonej sytuacji politycznej, po zwycięstwie Hitlera w Niemczech i wystąpieniu ich z Ligi Narodów (nastąpiło to już w październiku 1933 r.) oznaczało niebezpieczny precedens w jednostronnym naruszaniu postanowień trakta-