Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 2 (bez ilustracji).djvu/331

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— — — pospólnie rozpamiętujcie przeklęci —
— rozpamiętujmy pospólnie:
— a gmach olbrzymi województwa kosztował tyle a tyle milionów — posadzki w nim z marmuru, a ściany lustrzane pełne obrazów przedstawiających wielkie i piękne gmachy wybudowane w czasach licznych —
— módlmy się —
— kosztem tylu a tylu milionów buduje się katedrę pełną pychy i obok pałac rozległy i wygodny pełny bogactwa i splendoru dla biedaczyny chrystusowego, arcypasterza wiernych, pobożnych, pokornych —
— módl się za nami —
— a kościół garnizonowy tyle a tyle milionów kosztował, lecz okazał się mały, przeto buduje się drugi wspaniały, piękny, bogu i ludziom na chwałę — i dlatego też, iż dużo wojska w tym mieście i policji dużo, bowiem nędzy tu i niesprawiedliwości wiele —
— módl się za nami —
— i, żeby z bogiem, i żeby karabiny i granaty, tanki i mitraliezy, bagnety i kule były pobłogosławione, w imię miłości bliźniego, w imię przenajświętsze króla naszego Jezusa Chrystusa —
— módl się za nami —
Z połudna i z północy, z wschodu i zachodu nadlatują furkocące stada głosów — w całym zakolu widnokręgu drży gęste powietrze jak galaretowata masa — pudło tramwaju — wielki pocisk przerzynający się wśród natłoku świętych wersetów brzmi jak