Strona:Zbigniew Uniłowski - Człowiek w oknie.pdf/249

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Syn pewnego żandarma i ubogiej staruszki, oraz brat pewnego kolejarza, pokłócił się ze swoją narzeczoną o to, że nie mają dzieci. W sprawę wdał się maleńki pers o nieciekawej przeszłości. Narzeczona porzuca brata kolejarza i zakochuje się w persie, który jednocześnie ginie ze zbrodniczej ręki handlarza starożytnością. Bo ten handlarz kocha się w narzeczonej brata kolejarza; ale ona go nie chce z powodu piwnych oczu u tegoż.
Tymczasem brat kolejarza, z zawodu właściciel siłomierza w parku rozrywkowym, na imię mający Hubert, stacza się coraz, — panie dzieju, — niżej z powodu straty ukochanej, wkońcu zostaje urzędnikiem Kasy Chorych.
W międzyczasie handlarz starożytności zostaje aresztowany pod zarzutem morderstwa persa­‑marzyciela i co za tem idzie, skazany na dożywotnią ciupę.
Oto mamy już trzy ofiary przewrotności kobiecej, ale nie na tem koniec; bo cudnej urody mło-