Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



Z KOPALNEGO ROMANCERO.



HISTORYA CYWILIZACYI


Pra-małpoźwierz miał dwa syny:
Jeden z nich się w tatka wdał,
Typ zachował swej rodziny,
Bo rąk aż dwie pary miał.
Drugi z rodu był kaleka,
(Rąk li dwoje dał mu Bóg);
Ale wyszedł na człowieka,
Wyszedł — bo miał parę nóg!
 
Rzekł dwunożny tak do brata:
Fi donc! Niechaj idzie precz!
Śmierdzi małpą — jam pan świata!
Więc skończona z nami rzecz!
Z moją swadą i prezencyą
Mogę jeszcze w Cis lub Trans
Zostać z czasem Ekscelencyą,
A on — żadnych nie ma szans!“