Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/068

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jednak warto wspomnieć o tem
Choćby czasem — masiu rybko!
Bo nie wiecznie trwa karnawał
I post wielki kroczy szybko.
Patrz, jak w mgły szampańskich dym
Chuda postać się wychyla,
Niosąc w ręku groźny protest;
Dies irae, dies illa!

 
Widzisz masiu! to źle było,
Że nie bacząc nic na jutro,
Za domino atłasowe
Zastawiłaś twoje futro;
Dziś ząbkami dzwonisz biedna,
Pierś twa świszcze piosnkę gila;
Strzeż się masiu przed katarem!
Dies irae, dies illa!

 
Tak przedstawia strona druga
Mięsopustnych chwil medalu
W popielcowej perspektywie
Czasem — smutny mur szpitalu;
Grzechy Merennu i Cliquot’hi
Mdły ślaz zgładzić się wysila!
— O rumianku! o nektarze!
Dies irae, dies illa!