Strona:Wybór poezyj- z dołączeniem kilku pism prozą oraz listów.djvu/378

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Do Ignatka.




Darmoś w swym rymie gładkim i uczonem
Nazwał mię, piękny Ignatko, Maronem.
Anim ja jeszcze ogromnemi tony
Śpiewał zburzone z gruntu Iliony;
Ani rolników uczył, jako krzywy
Pług ma zarzynać zbożosiejne niwy.
A jeślim kiedy słomianemi dudki
Nucił coś sobie, pasąc skot malutki;
Tak mię z łacińskim łatwo rymopisem
Porównać, jako lichy krzak z cyprysem.
Stąd chyba tylko mogę być nazwany
Słowiańskich grodów Maron zawołany,
Żeśmy obadwa, choć nie z jednéj miary,
Na Augustowe zasłużyli dary:
Tamtemu August, ile było trzeba,
Dodawał zawsze Maronowi chleba.
Ale mój August za dwu dawnych stoi;
Bo mię i karmi i tokajem poi.




Josephi Epiphanii Minasovicii ad Adamum Narusevicium Bucolicorum Polonicorum Scriptorem.




Audio dum Musam, quam tu meditaris avena

Varsavios inter, Tityrus alter, agros;
Non Latio invideo cantantem pascua vatem,
Namque habet hunc in te Sarmatis ora novum.
Estis uterque pares dulci modulamine; quamvis
Ille canat Latiis, tu Lechicis numeris.
Estis uterque pares: Daphnis cantatur utrique,
Ausoniis Daphnis Sarmaticisque modis.
Sed Latius Daphnis dudum cum vate recessit
Ex oculis hominum; nominis umbra sui.
Ille tuus vivit, pastorum gloria Daphnis,

Vivet et aeternum carmine, Adame, tuo.