Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 02.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MEMNON
CZYLI MĄDROŚĆ LUDZKA.
(1750.)

PRZESTROGA AUTORA[1].
Mylić się wciąż, oto wiano
Które nam losy przyznały:
Robimy projekty rano,
Głupstwa robimy dzień cały.

Wierszyk ten nadaje się dla wielu mędrków; jestto rzecz, zaiste, dość ucieszna, widzieć jak poważny duszpasterz kończy procesem kryminalnym, pospołu z bankrutem[2]. Nawiązując do tego wydarzenia, przedrukujemy tu tę powiastkę, która była już gdzieindziej: dobrze jest bowiem, aby była wszędzie.


Memnon powziął jednego dnia zamysł, aby być doskonale rozsądnym. Niema ludzi, którymby to szaleństwo nie przeszło niekiedy przez głowę. Memnon powiedział sobie: „Aby być bardzo rozsądnym, a tem samem bardzo szczęśliwym, trzeba tylko wyzbyć się namiętności; otóż, jak wiadomo, niema nic łatwiej-

  1. Ta „przestroga“ pochodzi z r. 1771.
  2. Ksiądz Grizel, spowiednik arcybiskupa i wielu pobożnych dam. Polecał swoim penitentkom czynić zapisy na rzecz finansisty Billarda, z którym się dzielił potem. Zamknięto go za to na półtora roku do Bastylii. Zostawił pisma bardzo budujące. Billard, wspólnik jego, był generalnym kasyerem poczt; był bardzo nabożny, spowiadał się i komunikował dwa razy w tygodniu; dopuścił się oszukańczego bankructwa na wiele milionów, za co skazano go w r. 1772 na pręgierz i wygnanie.