Strona:Wiktor Gomulicki - Kolorowe obrazki.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


DWIE.
(OBRAZEK POWIEŚCIOWY).


W jodłowym borku, pod strażą granicznego kopca i opiekuńczym znakiem Męki Pańskiej, krzyżują się dwie białe drogi. Krzaki tarniny i dzikich malin plączą dokoła gałązki okryte kwieciem; na gałązkach, o zmroku, słowiki dzwonią urocze nokturny. Żółte i czerwone motyle krążą nad kwiatami, złocąc w słońcu drobne skrzydełka, z głębi lasu zalatuje mocny zapach żywiczny. Duch ciszy i spokoju gości w tej ustroni, w tym zbawczym dla zmęczonych burzami świata porcie.
Słuchajmy. Po lesie, srebrnych tonów kaskadą, płynie wesoła piosnka; rozsypuje się niby perłami w powietrzu i kona gdzieś daleko, daleko, w ledwie słyszanem pianissimo.
Patrzmy. Na białej drodze zjawia się wiejska dziewczyna z dzbankiem jagód w ręku i lekkim krokiem z piosenką na świeższych od maliny ustach, dąży ku krzyżowi.
Stanęła — i nagle urwała śpiewanie; na czole jéj