Strona:Walter Scott - Rob-Roy.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.
— 14 —

Bardzo dobrze. — Cła, — Obacz tabelle Saxby. — Nie tak! — Należało wypinać całe urządzenie: tym sposobem łatwiéj się wbija w pamięć. — Kurs plastrów. — Dobrze! — Zboża z północy. — Bawełna wschodnia, — Bardzo dobrze! — Są to przedmioty, o których ważna jest pamiętać w stosunkach handlowych. — Ale cóż to jest to? — Bordeaux założone w roku....... — Zamek Trompette. — Pałac Galliena. — A! noty historyczne, — nie źle wiedziéć i o tém. — Jest to, jak uważam, zbiór wszelkiego rodzaju uwag, oraz dziennych czynności, jako to: kupna, opłat kwitów, poleceń, zawiadomień i t. d. — Słowem, powszechne memento.......
— Wszystko to potém, — przerwał uradowany Owen, wpisywać się miało do dziennika, i zaciągać do wielkiéj księgi. — jakże mię to cieszy, że pan Frank jest tak metodyczny w swoich działaniach!
Takie powodzenie wcale mię nie cieszyło. — lękałem się bowiem, żeby wola ojcowska względem przyszłego zawodu mego, tém większéj nie nabrała mocy, że zaś miałem najsilniejszy wstręt do handlowości, zacząłem już był żałować żem się wydał, jak powiedział Owen, tak metodycznym. Wkrótce jednak zniknęły wszelkie moje obawy. — Ćwiartka papieru, cała zapełniona mazaniną wypadła z książki. — Ojciec mój schylił się, chcąc ją podnieść z ziemi, a Owen rozpoczynał już uwagi swoje, że lepiéj byłoby przyklejać podobne kartki opłatkiem do księgi, gdy pierwszy zawołał znagła: — Cóż za bazgranina? — Wiersze..... — A! na mój kredyt Franku, więc już do tego stopnia rozum utraciłeś!
Ojciec mój cały zatopiony w swoich spekulacyjach i rachunkach, ze wzgardą spoglądał na poetyczne utwory, a jako głęboki moralista uważał je za nikczemne, a nawet nie bardzo godziwe zatrudnienie. — Przekonania takie były naówczas bardzo rozpowszechnione, gdyż wielu poetów