Strona:Uwagi nad językiem Cyprjana Norwida.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Teatr:

Magowe słowa............
... całą państwa sił architekturę
Porozsuwały mu w myśli, jak górę
W tentrum z płótna rozsuniesz klejoną,
Szczyt jedną wiodąc, a spód drugą stroną. (Quidam).

Afisz:

Zaczynam być afiszem najnieszczęśliwszego z dramatów.
(Za kulisami).

Dziennik:

— O nie — skarg wiele minie i przeleci,
Lub obojętnie wam się zjawią one,
Jak polityczny dziennik w ręku dzieci,
Obwijający łakotki cukrzone:
Ten — nieraz przyszłość rączek tych opiewa
Które zeń jedzą... jak owoce z drzewa... (Sława).



§ 4. Obok zawodu, innym współczynnikiem, działającym na styl i język, jest środowisko. U Norwida chronologicznie najogólniej można wyznaczyć takie tereny: wieś, miasto, pracownia, morze, nauka, sztuka. Doskonałe odczucie i zrozumienie tych terenów i przeżycia, z niemi związane, każąc nietylko tematowo je uwzględniać, ale, dyktując utworom pewną stylizację nastrojową i dając koloryt bardzo przekonywujący, stwarzają także pewną specjalną technikę wypowiadania się, objawiającą się też w języku.
Również okresy życia Norwida (młodość, wiek dojrzały, starość) mają wielki wpływ na charakter wyrazu artystycznego, co odbija się znowu na języku i stylu.
Dla przykładu weźmy pierwszy okres twórczości Norwida i przyjrzyjmy się tym trzem współczynnikom jego stylu i języka:
1) środowisko: wieś, pokoik, wieczory, cisza, kościół;
2) okres życia: dzieciństwo, młodość, samotność, marzenia o sławie;