Strona:Uwagi nad językiem Cyprjana Norwida.djvu/07

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

uwodzących świadomie dziwactw. Nic tu nie pomoże analiza filologiczna zdań i słownika.
Nie można się łudzić, żeby ten trud był mały: jest wielki, tem bardziej, że złożony na barki samego czytelnika. Niema bowiem dotychczas wyczerpujących i gotowych opracowań tego zagadnienia. Pozatem są czynniki, komplikujące trudności. Oto ich szereg:
1) Brak wydania wszystkich dzieł Norwida, dający się tem silniej odczuwać, że twórczość tego poety rozwijała się bardzo spójnym łańcuchem; brak jego poszczególnych ogniw jest wobec tego nietylko zubożeniem ilościowem, ale i okaleczeniem organicznej całości tworu.
2) Trzeba koniecznie przyswoić sobie całego Norwida, wszystkie jego poglądy zrozumieć i poprzez stworzoną w ten sposób syntezę, patrzeć na części i poszczególne utwory; nie zna się i nie zrozumie się cząstki twórczości, ani nawet cząstki poszczególnych utworów, nie znając całości; nawet wcześniejsze utwory stają się nam zrozumiałemi dopiero w świetle późniejszych.
3) Charakter całego poglądu na świat i charakter hierarchji uczuć Norwida również decyduje o swoistym wyrazie tworu, do którego trzeba się nagiąć, w który trzeba z sympatją wniknąć, a do tego trzeba posiadać odpowiedni aparat przygotowania. System myślowy Norwida, cały wewnątrz ogromnie spoisty i konsekwentny, wyprowadza się z kilku założeń zasadniczych, zadziwiając człowieka logiką i wiarą, z jaką go poeta budował. Ale fakt ten nie usuwa możliwości jego nieprawdy, jeśli podważymy zasadnicze tezy, pewniki. To zaś zależy od poszczególnych interpretacyj krytyków i referentów; ale, biorąc także objektywnie, da się zauważyć szereg kolizyj, w jakie wpadł cały ten system z różnemi dziedzinami życia, oraz jego niemoc objęcia wszystkich rozgałęzień rzeczywistości.
4) Ale i sam charakter wypowiadania