Strona:Upominek. Książka zbiorowa na cześć Elizy Orzeszkowej (1866-1891).pdf/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

Poślubię którą z pieniężnych dam,
Choćby córeczkę lichwiarza.
Nazwisko zyska i świetny herb,
W zamian za krocie tysięcy,
A że w tradycji narobię szczerb,
To głupstwo... przesąd... nic więcej!
Tradycja! Która? Bo nie wiem już
Czy ta, co wierzy na słowo,
Czy ta, co wyszła z wiekowych burz
Nam na ozdobę rodową.
Jedna wraz z drugą... ach, bierz je czart!...
Niech nam wesela nie płoszy.
Ten żywot ziemski tyle jest wart,
Ile użyjesz rozkoszy.
Co potem? Mówią, że sądzić Bóg
Ma nas srogiemi sądami.
Nas już nie straszy szatański róg,
Ni jakieś niebo nie mami.
Wszystko się skończy, gdy przyjdzie skon,
Z człowieka będzie garść błota.
Więc dziś użyjmy! Żywota plon
Śmiech, rozkosz,... reszta marnota!
Ten portret stary... kto na nim tam,
Pytacie... niech on powiada,
Żem nie z pod strzechy słomianej cham,
Ale pan z dziada, pradziada.
Ten wąsacz stary... to dziada dziad,
Bigot, jak niesie podanie,
Co noc do trumny na sen się kładł,
A rąbał uszy, mospanie!
Co to u licha? Nachmurzył twarz?
Z oczu tryskają mu błyski?
Jakby chciał mówić: Boże, was skarz!
Rzuć na nich straszne pociski!
Coś puka... Jeszcze tych żartów brak!
Czy tylko mówicie szczerze,
Iż duchy dają żyjącym znak?
Ja w czwarty wymiar nie wierzę.
I gdyby nawet po śmierci żył
Duch gdzieś w przestworzu nieznanem,
Mnie nie przeszkodzi, bym jadł i pił
I tu na ziemi był panem.
Wciąż puka... djabli nadali tam
Nadprzyrodzone te mary!
Widocznie chce coś oznajmić nam;
Czego on żąda ten stary?
Więc, czego pragniesz, wyraźnie głoś
Wiem... o tem zbyt powtarzano...
Wiem... żądasz, byśmy spełnili coś,
Czego wam spełnić nie dano.

23