Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/84

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A téj drugiéj
Chleb wiejski,

Ta na miejskim —
Nie hoża,
Ta na wiejskim,
Jak róża.





33.

Zachodzi słoneczko
Za las kalinowy,
Zimna rosa pada
Na sadek wiśniowy.

Nie padaj, nie padaj
Moja zimna roso,
Aż z ochronki do dom
Nie zabiegnę boso.





34.

Zachódź słońce,
Zachódź skrzące