Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I dziewczęciu, niebożęciu,
Smutnie serce wróży:
Już ty w domu, gdzieś urosła,
Będziesz nie najdłużéj.




  

Na łanie pszeniczki,
Trzy hoże siostrzyczki
Żną i żną;
Miły, mocny Boże!
Któż im dopomoże?
Nie wyżną;
Słoneczko już nisko,
Wieczorek już blisko,
Nie wyżną.

Żwawo się zwijają,
Snopeczki znaszają,
Nie zniosą;
Miły, mocny Boże!
Któż im dopomoże?
Nie zniosą;
Słoneczko już nisko,
Wieczorek już blisko,
Nie zniosą.