Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdzie gościom radzi w domu,
Sroczce zawsze wierzą,
Gosposia się ochocza
Nie kwapi z wieczerzą.

Sroczko, umiesz ty mówić,
Powiedz, gdzieś latała?
Z ktoréjś strony tam goście
Jadące widziała?





23.

Od sadeczka tam na drogę
Chłodny wietrzyk dmuchał,
Ktoś szedł drogą, zdjął czapeczkę
I stanął, i słuchał.

Mówił: ptaszki snać szczebiocą
Gdzieś tu z niedaleczka,
A to dziatki szczebiotały
Przy wiciu wianeczka.