Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/162

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Co niema to niema
Bez pracy kołaczy.





86.

Chłopek ci ja chłopek,
Wesół w polu orzę;
Dobrze mi się dzieje,
Chwała tobie Boże.

Z pracy nie choruję,
Lenistwem się brzydzę,
Żadnéj się roboty,
Żadnéj nie powstydzę.





87.

Wołki, moje wołki,
Choć płużek dźwigacie,
Ale mnie kochacie,
Bo bata nie znacie.