Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/155

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Do miski wołali,
On najpierwszy bieżał.





67.

Niedziw próżniakowi,
Że bogactwa pragnie;
Pracować nie umie,
A żyć chce paradnie.





68.

Kto nie zna próżniactwa,
Ten żyje szczęśliwy;
Nockę ma spokojną,
Dzionek nietęskliwy.





69.

Co mi to za pole,
Kiedy niezorane?