Strona:Teofil Lenartowicz - Nowa lirenka.djvu/114

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Za borami bory! jasne zorze bledną,
Z owych potraconych, żeby chociaż jedno!
Przeleciała gwiazda, jakby łzę uronił,
Jak życie przeleci, kto je będzie gonił?
Bodajżeś ty była ona dziką różą,
Albo tą dziewanną, co to ich tak dużo;
Ale żeś ty była ubogą dziewczyną,
Łzami perełkami, ciche zdroje płyną.
Kalino, kalino! z dalekiego dołu
Oj! drzewko ty moje, przybliż się ku siołu,
Wyrwij się z korzeniem, zakop się przed sionką,
Żebyś mi zakryła to niebieskie słonko.
Jak słońce zapadnie, jak miesiąc zagaśnie,
Jak się człek uciszy, jak na dobre zaśnie,
Wtedy moja miła będzie mi się śniła,
Będzie siadywała, będzie wianki wiła,
Srebrem przewijała........


Nowa lirenka ornament (5).png