Strona:Teodor Jeske-Choiński - Poznaj Żyda!.djvu/71

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wiąca główną przeszkodę w porozumieniu się Żydów z chrześcijanami.
Grunt był doskonale przygotowany do asymilacyi: pękły obręcze stanów, rewolucya francuska zrównała przed prawem wszystkich ludzi, bez względu na ich pochodzenie, rozum „oświeconych“ usunął różnice wyznaniowe.
Zdawałoby się, że Żydzi Europy Zachodniej rzucą się teraz tłumnie w objęcia chrześcijan. Nakazywał im to rozum praktyczny, na którym im nigdy nie zbywało.
W Izraelu powstał w istocie ruch asymilacyjny, ale ruch ten wpłynął bardzo mało na właściwy naród żydowski.
Żył w drugiej połowie XVIII stulecia w Berlinie Żyd z Dessawy, głośny Mojżesz Mendelsohn. Zaprzyjaźniwszy się z słynnym krytykiem niemieckim, Lessingiem, nauczył się dobrze po niemiecku, trochę filozofii i literatury. Obcując ciągle z chrześcijanami, przekonał się, że „goje“ nie są tak czarni, jak ich rabini malują. W jego to głowie powstała myśl zasymilowania Żydów z Niemcami, on to jest protoplastą: Francuzów, Anglików, Włochów, Polaków i t. d. wyznania mojżeszowego. Aczkolwiek ta asymilacya polegała tylko na przyswojeniu sobie języka krajowego i na współudziale w sprawach kraju, aczkolwiek nienaruszała w niczem istotnej wiary żydowskiej, nie znalazła mimo to poklasku w Judzie. Za to, że Mendelsohn ośmielił się przełożyć biblię na język niemiecki „dla użytku swoich dzieci,“ co wy-