Strona:Teodor Jeske-Choiński - Poznaj Żyda!.djvu/238

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


mia i Talmud, — typem odrębnym, zamkniętym w sobie, odciętym od wszelkich innych narodowości — tem został aż do dnia dzisiejszego. Stężał on, skamieniał w skorupie swoich tradycyi. Słusznie zauważa Antoni Marylski („Dzieje sprawy żydowskiej w Polsce“), że „w naturze żydowskiej tkwi przedewszystkiem niezmienność i odrębność“ ... że „cechy, charakteryzujące cały naród żydowski i jego poszczególne postacie z przed tysiąca lat, są te same, oo dziś i te same, co były w średniowieczu.“
O tę niezmienność i odrębność Żyda wzbijały się wszystkie próby asymilacyjne, podejmowane w różnych epokach przez różne narody. Żyd nie chce się zlać z nikim, nie jest „rozpuszczalnym w aryjskości“, chce zostać sobą.
Nie możnaby mieć nic przeciw tej niezmienności i odrębności, przeciwnie, trzebaby podziwiać trwałe przywiązanie narodu rozbitego, rozproszonego po wszem świecie do jego prastarych tradycyi, gdyby ta niezmienność i odrębność nie były szkodliwemi dla innowierców.
Bo uczy także historya lat trzech tysięcy, iż niezmienny, odrębny Żyd jest, w mniemaniu swojem „osobliwym“, „świętym“, „wybranym“ przez Jehowę, przeznaczonym na pana całej ludzkości. Wierzy tak nietylko szary tłum ortodoksów żydowskich, lecz także jego gwiazdy, jego oświeceni, jego reformatorowie (Mendelsohn, Geiger, Jacobson, Crémieux i in.). Nawet taki Disraeli, którego Anglicy zasypali od góry do dołu godnościami (lordem Beacons-