Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/459

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


„Niechże każda — rzekł kapłan w natchnieniu
„Wniesie berło twojemu plemieniu,
„Ród twój wsławi u wieków potomnych!“ —

Cesarz słuchał i dumał głęboko,
Jakby dawne obudzał wspomnienie.
Wtém na starca iskrzące wzniósł oko,
I z ócz jego słów pojął znaczenie.
Był to kapłan spotkany przed laty —
Cesarz krajem obrzędnéj swéj szaty
Zakrył spiesznie łez rzewnych potoki. —
Lecz pojęto w orszaku cesarskim,
Że to on był tym Grafem Szwajcarskim,
I niebieskie wielbiono wyroki.