Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/257

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


XV.
duch rzeki.

„Śpisz-li bracie?“

duch góry.

— „Bracie, nie! —
Księżyc w pełni świeci mnie.
Na kobiercach moich z wrzosu,
Od Skelf-hillu do Craig-crossu[1],
Pod drzewami, nad zdrojami,
Tłumy Sylfów girlandami,
W przezroczystéj tańczą mgle.
Wstań, i obacz tan ich zręczny,
Wstań, i usłysz śpiew ich wdzięczny,
Luby bracie, odwiedź mnie!“ —

XVI.
duch rzeki.

— „Nurt mój mącą łzy dziewicy,
Pięknéj Anny z Branksomu,
Co swéj serca tajemnicy
Nie śmie zwierzyć nikomu.
Powiédz ty, co widzisz gwiazdy,
Prędkoż mordy i najazdy

  1. Czytaj Kreg-Krossu.